Muzeum Motoryzacji w Turynie powstało w 1932 roku, jest jednym z najsłynniejszym na świecie w swojej dziedzinie. W rankingu tygodnika “The Times” z 2013 roku znajduje się w gronie 50 najważniejszych muzeów świata. Co to jest MAUTO? Museo Nazionale dell'Automobile - Narodowe Muzeum Motoryzacji w Turynie w skrócie nazywa się MAUTO. Znajduje się w dzielnicy
Obejrzenie kolekcji to nie tylko podróż po historii techniki. To nostalgiczna wizyta w latach dwudziestych i trzydziestych gdy nasi przodkowie przesiadali się z koni na motocykle. Spojrzenie na historię wojskowości z perspektywy II wojny światowej. Poznanie drogi do technicznej doskonałości jaką przebył motocykl w latach powojennych.
Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego (IPMS) – polska placówka kulturalna w Wielkiej Brytanii, stawiająca sobie za cel gromadzenie, opiekę, opracowanie naukowe oraz udostępnianie archiwów polskiego rządu na uchodźstwie i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie . Obecnie Instytut posiada status organizacji charytatywnej.
Zoo w Londynie (London Zoo) + Londyńskie Muzeum Transportu. Zarezerwuj raz i wzbogać swoje doświadczenie dzięki tej wygodnej kombinacji 2 obowiązkowych atrakcji. 5.0 (1) Od 69,36 USD 65,89 USD. —10%.
Kultowe Samochody XX wieku w skali 1:43. RetroMachina - Muzeum Motoryzacji w Miniaturze. 2,616 likes · 127 talking about this. RetroMachina - Muzeum Motoryzacji w Miniaturze
Muzeum Motoryzacji powstało z pobudek sentymentalnych. Zaczęło się od kupna motocykla, który pół wieku temu był w naszej rodzinie, a potem samochodów, jakimi jeździło się w rodzinie. No i kiedy załapaliśmy bakcyla, zbiorów w 10 lat przybyło nam niemal 200. Ponad połowa to motocykle, od Komarów po Sokoły.
Muzeum Motoryzacji Muzeum Motoryzacji is a museum in Bielsko-Biała, Silesian Voivodeship located on Kazmierza Wielkiego. Muzeum Motoryzacji is situated nearby to Church of Providence in Bielsko-Biała and the hospital Beskidzkie Centrum Onkologii im. Jana Pawła II.
F1yos. W ubiegły piątek byłem w Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach. Otrębusy to mała miejscowość leżąca nieopodal Warszawy. Byłem tam po raz pierwszy, gdyż chciałem obejrzeć zabytkowe samochody, i muszę przyznać, że jestem nieco rozczarowany. Spodziewałem się ogromnej hali, w której znajdowałoby się trzysta zabytkowych maszyn, tymczasem ujrzałem coś, co przypominało warsztat samochodowy bez dachu, a sprzęty tam stojące miałyby być zaraz rozebrane. Są tam jedynie dwa pomieszczenia z dachem, w których znajduje się kilka samochodów i motocykli oraz dwa bądź trzy bolidy wyścigowe. Reszta stoi pod prowizorycznym dachem, który nic nie daje. Mówię całkiem poważnie. Podczas deszczowych dni te auta po prostu mokną. Przeciekające rynny, woda lejąca się na zabytkowe samochody. Czy tak powinno chronić się obiekty sztuki? W dodatku wszystkie samochody stoją bardzo blisko siebie, tak więc nie ma możliwości, aby nacieszyć się widokiem jednego modelu. Wyobraźcie sobie, że macie – dajmy na to – dziesięć głośników i że z każdego (równocześnie) leci inny, lubiany przez was utwór. Rozumiecie, o co mi chodzi? W dodatku trudno jest obejść owy samochód, przez co widzimy tylko przód i profil wozu, i mimo że można robić zdjęcia, to nie warto z tego przywileju korzystać, gdyż w tle jednego modelu pojawia się kilka innych modeli oraz paskudne ściany słabo oświetlonego pomieszczenia – pomieszczenie, hm… Dodatkowo opis aut leży i płacze. Jedynym opisem samochodów jest zwyczajna kartka A4 z nadrukiem, co to za model i krótka informacja odnoście roku produkcji, prędkości maksymalnej czy tego, do kogo owy wóz należał. Nic poza tym. W większości przypadków jednak nie ma żadnej informacji o samochodzie, nawet nazwy samochodu. Ale pocieszę was; w przypadku motocykli sprawa wygląda jeszcze gorzej, bo przy żadnym z nich nie ma żadnej informacji. Ani słowa o choćby jednym motocyklu. W ich przypadku to jednak nie jest największy problem. Podobnie jak samochody, wszystkie motocykle stoją bardzo blisko siebie, niemalże jeden leży na drugim, a trzeci ma zamiar do nich dołączyć. To sprawia, że patrzymy na jeden motocykl, kompletnie nie zauważając kolejnych. To trochę tak, jak gdyby stały obok siebie dwie dziewczyny, z czego jedna byłaby całkowicie nago. Chyba wiecie, o co chodzi? Przy samej bramie – to raczej powinienem napisać na początku – stoi londyński autobus i Jelcz 043 „Ogórek” (czy jak on się tam zwie) i chyba coś jeszcze, albo i nie – nie pamiętam dokładnie. Po przekroczeniu bramy, po prawej stronie, widzimy prawdziwy czołg, do którego można wsiąść. Na podwórzu stoi również replika samochodu pancernego oraz jakaś biała ciężarówka, której nazwy nigdzie nie było. Na lewo, kilka metrów od głównej bramy muzeum, znajduje się aleja pełna różnorodnych samochodów, do której, z niewiadomych przyczyn, nie mogłem wejść. Aleja ta – zwyczajna ścieżka, taka jak w lesie, przy której są drzewa, pomiędzy którymi stoją maszyny – znajduje się za starą, spróchniałą bramą, która była otwarta i która ledwo co stoi. Nie żartuje. Brama stoi pod ostrym kątem, aż strach koło niej przechodzić, i obawiam się, że prędko nie zostanie odrestaurowana, podobnie jak reszta muzeum. Całość jest w wyjątkowo opłakanym stanie. Niektóre samochody wymagają drobnych poprawek stylistycznych. Bezprecedensowo potrzebna jest większa przestrzeń użytkowa, aby każdy pojazd miał odrobinę „intymności”. Ewidentnie widać, że właściciele zaniedbują muzeum; w kasie nikogo nie było, automat z napojami był kompletnie pusty, a pomieszczenia są kiepsko oświetlone. A jeżeli samochody z alei – choć „aleja” to zbyt mocno powiedziane – cały czas stoją na dworze, to łatwo się domyślić, że niedługo zostaną po nich zgliszcza. Ponadto oglądanie zabytków zagłuszały mi prace stolarskie, jakie odbywały się na terenie muzeum – ale to szczegół. Mimo wszystko w tle tych negatywów można znaleźć małe pozytywy; ściana, na której wisi mnóstwo starych telewizorów (tych z drewnianą obudową), które wzbogacają pomieszczenie, oraz stare części samochodowe, które leżą w sąsiednim pomieszczeniu – choć wydaje mi się, że one leżą tam, gdyż nie było dla nich miejsca gdzieś indziej, ale mimo to świetnie tam pasują. Wprawdzie nie wiem, jaka była wizja muzeum w roku 1995., czyli w roku powstania muzeum, natomiast jestem święcie przekonany, że nie taka, jaka panuje teraz. Z tego co wiem muzeum wiele swoich artefaktów wypożycza na różne imprezy motoryzacyjne. Niektóre z maszyn występowały w różnych filmach. Taką maszynę może wypożyczyć sobie każdy, między innymi na wesele. Akurat podczas mojej wizyty w muzeum jeden z samochodów był strojony do ślubu, nie powiem, co to był za samochód, gdyż, jak już zapewne wiecie, informacji o tym nie było. Był to niewątpliwie samochód z lat 20. bądź 30. I właśnie wypożyczanie pojazdów jest tym głównym punktem zarobku, a muzeum jako miejsce, do którego przychodzą ludzie, ma charakter podrzędny. Ale pomimo tych wszystkich wad muszę przyznać, że nie żałuję, iż pojechałem do tego muzeum. Fakt faktem nie zastałem złotych ścian, błyszczących szyb i nie mogłem napić się coca-coli z puszki w cenie luksusowego jachtu, natomiast zastałem to, co chciałem zastać, a mianowicie – historyczne maszyny. A na pytanie, czy polecam odwiedzić to muzeum, odpowiem w ten sposób. Jeżeli jesteś człowiekiem, którego największym życiowym problemem jest dobranie odpowiedniego krawata do koszuli. Człowiekiem, który nigdy nie miał na stopach adidasów i którego najcięższą pracą jest temperowanie ołówka, to niewątpliwie uznasz to muzeum za beznadziejne, niechlujne i nieestetyczne, po czym dostaniesz zawału. Jeżeli natomiast jesteś prawdziwym fascynatem motoryzacji, to zaręczam, że nadasz temu miejscu miano – cudownego.
Anglia oraz późniejsze Imperium Brytyjskie od zawsze brały udział w konfliktach zbrojnych. Raz jako strona atakująca, innym razem byli stroną, którą atakowano. Nie powinno nas więc dziwić, że w Londynie znajdziemy kilka miejsc przedstawiających w sposób kompletny historię wojskowości. Niestety, w przeciwieństwie do muzeów publicznych nie wszystkie placówki są darmowe. Część z nich jest płatna i stosunkowo droga. Należy jednak podkreślić, że są to instytucje najwyższej klasy. Churchill War Rooms Londyn, podobnie jak całe terytorium Wielkiej Brytanii, był wielokrotnie bombardowany w 1940 i 1941 roku w ramach tzw. operacji Blitz. W trakcie trwania Bitwy o Brytanię mieszkańcy Londynu nigdy nie mogli być pewni, kiedy nastąpi kolejny atak. Podobne problemy mieli także dowodzący krajem. Londyn - zwiedzanie Churchill War Rooms Stąd decyzja o budowie podziemnego centrum dowodzenia pod jednym z budynków rządowych, niedaleko Pałacu Westminsterskiego. Podziemny kompleks służył aż do zakończenia wojny. To tu podejmowano najważniejsze decyzje i przechowywano strategiczne dokumenty. Po wojnie zdecydowano się na szczelne zamknięcie pomieszczeń. Ponownie otworzono je po kilkudziesięciu latach i bez jakichkolwiek zmian udostępniono zwiedzającym w 1984 roku. Dziś możemy wejść do środka i zwiedzić podziemne pomieszczenia wyglądające identycznie jak w sierpniu 1945 roku. Będąc w środku przejdziemy przez podziemne tunele, zajrzymy do słynnych gabinetów, w których czas się zatrzymał. Na końcu wejdziemy do muzeum poświęconemu Winstonowi Churchillowi, gdzie przedstawiono życie barwnego polityka i przywódcy. Na zwiedzenie całości potrzebujemy około 1 godziny. Londyn, Churchill War Rooms - paszport Churchilla Adres: Clive Steps, King Charles, Westminster, London SW1A 2AQ, Wielka Brytania Dni i godziny otwarcia: Codziennie 9:30 - 19:00 / uwaga - mogą obowiązywać inne godziny otwarcia w sezonie zimowym Zamknięte: 24, 25, 26 grudzień Cena biletów wstępu: normalny - 21,00£ / ulgowy - 16,80£ / dzieci 5-15 lat - 10,50£ / dzieci poniżej 5 lat - bezpłatnie. Imperial War Museum Największe muzeum poświęcone konfliktom zbrojnym od czasów I Wojny Światowej. Duża część wystawy poświęcona jest II Wojnie Światowej. Muzeum dużo uwagi poświęca także cywilom. W głównej hali wystawiony jest samolot Spitfire biorący udział w Bitwie o Brytanię oraz inne pojazdy wojskowe. Jednym z eksponatów najbardziej przemawiających do wyobraźni jest samochód pułapka, który wybuchł w Iraku. Wrak samochodu pułapki (który wybuch w Iraku) - eksponat Imperial War Museum w Londynie Na ostatnich piętrach znajduje się poruszająca wystawa przedstawiająca smutną historię Holokaustu. W środku zgromadzono wiele eksponatów oraz nagrań z naocznymi świadkami i ocalałymi. W jednym z pomieszczeń stworzono makietę niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau. Na zwiedzenie muzeum potrzebujemy przynajmniej 2 godzin. Wejście do muzeum jest darmowe. Imperial War Museum w Londynie Adres: Lambeth Rd, London SE1 6HZ, Wielka Brytania Dni i godziny otwarcia: Codziennie 10:00 - 18:00 Cena biletów wstępu: wystawa stała bezpłatnie. HMS Belfast Jedną z najciekawszych atrakcji związanych z okresem II Wojny Światowej jest statek-muzeum HMS Belfast. Nazwa jednostki wywodzi się od nazwy stolicy Irlandii Północnej. Statek został zbudowany w tamtejszej stoczni. Widok na Statek HMS Belfast w Londynie HMS Belfast od początku brał udział w działaniach wojennych, w tym podczas operacji D-Day w Normandii. Statek był w czynnej służbie aż do 1963 roku, w tym podczas Zimnej Wojny oraz konfliktu w Korei. Na statku w trakcie służby przebywało nawet 1000 członków załogi. Dziś możemy wejść do środka i przejść niemal po wszystkich częściach statku. W niektórych pomieszczeniach odwzorowano życie członków załogi - zobaczymy gabinet stomatologa, piekarnię, kuchnię, toalety czy miejsca mieszkalne. Londyn - zwiedzanie krążownika HMS BELFAST Adres: The Queen's Walk, London SE1 2JH, Wielka Brytania Dni i godziny otwarcia: Codziennie 10:00 - 18:00 Cena biletów wstępu: normalny - 17,00£ / ulgowy - 13,60£ / dzieci 5-15 lat - 8,50£ / dzieci poniżej 5 lat - bezpłatnie. Royal Air Force Museum Muzeum Królewskich Powietrznych Sił Zbrojnych (RAF) poświęcone w całości historii brytyjskiego lotnictwa. Placówka znajduje się dalej od centrum, nie powinno to jednak przeszkodzić prawdziwym fanom awiacji. Na wystawie w muzeum znajduje się ponad 100 maszyn. Muzeum podzielone jest na kilka sekcji. Najbardziej imponujące samoloty znajdziemy w Hali Bombowców. Wejście do muzeum jest darmowe. Adres: Grahame Park Way, London NW9 5LL, Wielka Brytania Dni i godziny otwarcia: Codziennie: marzec - październik 10:00 - 18:00 / listopad - luty 10:00-17:00 Cena biletów wstępu: wystawa stała bezpłatnie. National Army Museum W Narodowym Muzeum Armii zgromadzono wszystko co związane z codziennym życiem żołnierzy. Placówka jest najważniejszym muzeum brytyjskiej armii. Muzeum opisuje dzieje brytyjskiego oręża od brytyjskiej wojny domowej aż do czasów współczesnych. Wśród umundurowania zobaczymy stroje noszone w byłych brytyjskich koloniach. Muzeum jest zdecydowanie mniejsze od Imperial War Museum. Cała wystawa zajmuje pięć sal. Muzeum znajduje się poza centrum w dzielnicy Chelsea. Wejście do muzeum jest darmowe. Adres: Royal Hospital Rd, Chelsea, London SW3 4HT, Wielka Brytania Dni i godziny otwarcia: Codziennie 10:00 - 17:30, dodatkowo w każdą pierwszą środę miesiąca czynne do 20:00 Zamknięte: 1 styczeń, 25, 26 grudzień Cena biletów wstępu: wystawa stała bezpłatnie. Maritime Museum Narodowe Muzeum Morskie przedstawia dzieje morskiej potęgi Brytyjczyków od początku aż do dziś. Jedna z wystaw poświęcona jest życiu marynarzy podczas I Wojny Światowej. Podobnie jak muzeum RAF-u (Royal Air Force Museum) Muzeum Morskie oddalone jest od centrum. Znajduje się w dzielnicy Greenwich, która w przeszłości słynęła jako centrum morskie Londynu. Kolekcja i jej różnorodność imponują. W środku zobaczymy kompasy, mapy, przedmioty wykorzystywane na statkach czy obrazy przedstawiające sceny morskie Duża część muzeum poświęcona została zwycięstwom morskim nad siłami Napoleona. W tej sekcji zobaczymy kurtkę, którą miał na sobie admirał Nelson w trakcie bitwy o Trafalgar. Wejście do muzeum jest darmowe. Adres: Park Row, Greenwich, London SE10 9NF, Wielka Brytania Dni i godziny otwarcia: Codziennie 10:00 - 17:00 Zamknięte: 24, 25, 26 grudzień Cena biletów wstępu: wystawa stała bezpłatnie. Muzeum statek Cutty Sark Niedaleko Muzeum Morskiego stoi statek Cutty Sark, który został zamieniony na muzeum. Jest to jedyny zachowany statek tego typu. Został zbudowany w 1869 roku i początkowo miał służyć do przewożenia herbaty z Chin do Anglii. Statek został dostosowany dla zwiedzających, możemy wejść na pokład i zapoznać się z historią oraz losami marynarzy. Statek został wzniesiony w górę, dzięki czemu możemy zobaczyć go również od spodu. Niestety, wejście na statek jest płatne. Adres: King William Walk, London SE10 9HT, Wielka Brytania Dni i godziny otwarcia: Codziennie 10:00 - 17:00 Zamknięte: 24, 25, 26 grudzień Cena biletów wstępu: normalny - 13,50£ / ulgowy - 12,50£ / dzieci 5-15 lat - 7,00£ / dzieci poniżej 5 lat - bezpłatnie.
Londyn to miejsce do którego zawsze chciałam pojechać. Moje marzenie spełniło się w 2017 roku, a rok później udało się je powtórzyć i obejrzeć miejsca do których wcześniej nie dotarłam. Drugi raz natomiast udałam się do London Transport Museum, placówki która zachwyciła mnie za pierwszym razem. Komunikacja miejska w Londynie to bardzo rozbudowana sieć naczyń połączonych. Zarządzana jest przez Transport for London (TfL) – jednostkę organizacyjną samorządu terytorialnego Wielkiego Londynu (jednostka administracyjna, odpowiednik województwa), odpowiedzialną za kwestie transportu, w tym komunikacji publicznej. Zakres obowiązków TfL dzieli się na trzy główne części: dział metra (najstarszy system na świecie, obecnie liczy 11 linii i 270 stacji)dział transportu szynowego, który wyróżnia dodatkowo:London Overground – sieć linii kolejowych na terenie Wielkiego Londynu,Docklands Light Railway (DLR) – system automatycznie sterowanych pociągów obsługujących obszar wschodniego Londynu,London Trams, które zajmują się eksploatacji sieci tramwajowej Tramlink,dział transportu na powierzchni, który wyróżnia dodatkowo:London Buses, zarządzające komunikacją autobusową obsługiwaną przez ok. 15 różnych firm,London River Services, zarządzające transportem pasażerskim na rzece Tamizie,dworzec autobusowy Victoria,a także kwestie rowerzystów, pieszych czy wydawania licencji taksówkarskich; częścią TfL jest także London Transport Museum. Śródki transportu w Londynie (od lewej): autobus dwupokładowy – doubledecker, tramwaj (kursują tylko w południowej części Londynu), metro – underground (z założenia podziemne), kolej podmiejska – overground (z założenia naziemna), lekka kolej bezobsługowa DLR oraz kolejka linowa Emirates Air Line, na której posiadaczom biletu TfL przysługują zniżki. O muzeum słów kilka Muzeum Transportu mieści się w zabytkowym XIX-wiecznym budynku dawnego targu kwiatowego (The Flower Market Building) przy placu Covent Garden w centrum Londynu. Sam targ funkcjonował tam przez blisko 100 lat, po czym w latach 70. XX wieku przeniesiono go na obrzeża miasta. Odrestaurowano wtedy stare budynki targowe, a miejsce to stało się siedzibą Londyńskiego Muzeum Transportu, otwartego w 1980 roku. Warto wspomnieć, że kolekcja przyszłego muzeum gromadzona była już w latach 20. XX wieku, kiedy londyńska firma General Omnibus Company postanowiła zachować dla przyszłych pokoleń dwa wiktoriańskie autobusy konne i wczesny autobus silnikowy. Muzeum Brytyjskiego Transportu otwarto w starym garażu autobusowym w Clapham w latach 60. XX wieku, a kiedy kolekcję przeniesiono do Syon Park w 1973 r., zyskała ona miano London Transport Collection. London Transport Museum, fot. Wei-Te Wong, W poszukiwaniu wejścia… Kiedy po raz pierwszy trafiłam do muzeum, nie wiedziałam jak się po nim poruszać. Zaczęłam od tego co miałam w zasięgu wzroku (pojazdy), następnie – jak zdrowy człowiek – ruszyłam w górę po schodach. Przemierzając kolejne piętra liczyłam na coraz ciekawsze eksponaty (tzw. “stopniowanie napięcia”), a znalazłam omnibusy z początków komunikacji, co mnie trochę zawiodło. Przy drugiej mojej wizycie dostałam mapkę i nagle okazało się, że przejazd windą to nie tylko ułatwienie dla osób o ograniczonej mobilności. Winda w londyńskim muzeum przenosi nas w czasie – co można zobaczyć na własne oczy na wskaźniku pięter czasu 😉 Karta, którą otrzymujemy powinniśmy otrzymać na wejściu zawiera z jednej strony schemat muzeum z oznaczonymi ważniejszymi punktami, natomiast na jej drugiej stronie znajdują się pola do zbierania “pieczątek” (bardziej… “wybijanek”), które zlokalizowane są w tych właśnie punktach, co znacząco pomaga przyjąć właściwy kierunek zwiedzania. Najmłodszych muszę jednak rozczarować – za zebranie kompletu “pieczątek” nie dostajemy nic. Warto wspomnieć, że dla osób dorosłych bilet wstępu do muzeum jest bardzo drogi. Kosztuje 18 £, dla studentów 17 £, natomiast dla dzieci do 17. roku życia wejście jest darmowe. W przypadku kupienia biletów on-line są one odpowiednio tańsze. Tak też właśnie poczyniłam, dlatego zamiast posiadania pięknego biletu (a może nie? nie widziałam) w swojej kolekcji mam niczym niewyróżniający się wydruk z pliku pdf. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło! Bilety faktycznie są drogie, ale od momentu pierwszego wejścia do muzeum są one ważne rok! I tak, skorzystałam z tego samego biletu za drugim razem! 😀 Ekspozycja Na początku były konie… I omnibusy. A koń (plastikowy) jaki jest – każdy widzi 🙂 Piętro niżej znajdziemy wystawę poświęconą historii kolei w Londynie. Uwagę zwraca przede wszystkim niewielkich rozmiarów pociąg zestawiony z lokomotywy parowej i nietypowych wagonów, które nie posiadały wspólnego korytarza – podróżni wsiadali do nich przez osobne dla każdego przedziału drzwi. Część z nich jest otwarta również dla zwiedzających – możemy tam znaleźć manekiny ubrane w stroje z epoki (o czym później…) Zainteresowanych infrastrukturą odsyłam do mapy dworców kolejowych w stolicy Zjednoczonego Królestwa. Możemy tam zauważyć, że znaczna większość tych obiektów to dworce czołowe zlokalizowane w okręgu wokół centrum miasta. Antresola prowadząca do kolejnych części wystawy to dobre miejsce żeby spojrzeć z szerszej perspektywy na muzeum. Przechodząc przez antresolę warto spojrzeć w górę. Zobaczymy tam rozwinięte – a więc długie na kilka metrów – “filmy” czyli znaną w Polsce z Jelczy-Berlietów, a w Londynie dalej obecną (!) informację liniową. Kolejny dział muzeum to ekspozycja poświęcona “papierowej” części komunikacji. W gablotach znajdziemy bilety różnych typów z różnych okresów, ale też prześledzimy rozwój planów miasta i sposoby oznaczania środków transportu. Schemat linii metra został wielokrotnie przeinterpretowany przez różnych artystów. Moim zdaniem najciekawsza wersja to ta “namalowana” farbą z tubki. Osoby interesujące się grafiką z pewnością zaciekawi – na potrzeby wystawy bardzo uproszczony – katalog znaku Underground, czyli słynnego logotypu londyńskiego metra, który rozwinięto na potrzeby innych środków transportu. Ważnym elementem każdego znaku są także kroje używanych przy nim czcionek i te również możemy prześledzić. Schodząc na parter docieramy do wystawy poświęconej kolejce podziemnej. Uwagę zwraca tam wagon silnikowy metra wyprodukowany przez Metropolitan Cammell w 1938 roku, użytkowany na Northern line z numerem taborowym 11182. W pobliżu znajdziemy nieco bardziej techniczną część ekspozycji, która przybliża technikę drążenia tuneli metra. Warto też spojrzeć na przekrój jednej ze stacji w miniaturze. W muzeum można zobaczyć jedne ze starszych pojazdów – a jakże, piętrowe! – autobus Leyland LB5 wyprodukowany przez Leyland Motors Ltd w 1924 roku, użytkowany przez Chocolate Express Omnibus Co. z numerem taborowym B6, tramwaj wyprodukowany przez United Electric Car Co., Preston w 1910 roku, użytkowany przez West Ham Corporation Tramways z numerem taborowym 102 i trolejbus wyprodukowany przez Leyland Motors w 1939 roku, użytkowany przez London Transport z numerem taborowym 1253. Warto wspomnieć, że system tramwajów w Londynie należy do najstarszych na świecie – pierwszą linię uruchomiono już w 1870 roku. W połowie XX wieku Londyn zrezygnował z tego środka transportu, by powrócić do niego w 2000 roku w Croydon, jednej z południowych dzielnic. Trolejbusów niestety nie udało się przywrócić – kursowały po londyńskich ulicach w latach 1931-62. W centralnej części ekspozycji zobaczymy dwa bliźniaczo podobne doubledeckery. Są to kultowy Routemaster (z prawej) wyprodukowany przez Associated Equipment Company/Park Royal Vehicles w 1963 roku, użytkowany przez London Transport z numerem taborowym RM1737 i jego poprzednik RT-type AEC (z lewej) wyprodukowany przez Associated Equipment Company w 1954 roku, użytkowany przez London Transport z numerem taborowym RT4825. Do każdego z pojazdów można wejść – w przypadku piętrusów przestrzeń podzielono na część dostępną “namacalnie” (pokład górny) i część zamkniętą z wyeksponowanymi manekinami nawiązującymi do ówczesnych pasażerów (pokład dolny). Obok znajdziemy fragment kabiny współczesnego autobusu z kompletną deską rozdzielczą oraz działającym systemem informacji pasażerskiej, dzięki czemu możemy poczuć się jak prawdziwy kierowca. Czarne taksówki – obok czerwonych budek telefonicznych – to symbol Londynu. Dla specjalnie wyszkolonych kierowców zezwolenia wydaje Public Carriage Office, część TfL. W wielu miejscach muzeum możemy natknąć się na małe dioramy z modelami nowoczesnych autobusów piętrowych – New Routemaster. Na tym niestety kończy się ogólnodostępna wystawa taboru. Jej znaczna większość zgromadzona jest w muzealnych magazynach i udostępniana zwiedzającym nieco rzadziej. Pełna lista pojazdów należących do muzeum dostępna jest na stronie internetowej placówki. Po wyjściu z muzeum polecam zakupy w muzealnym sklepie. Oprócz modeli pojazdów, różnej maści breloczków i innych gadżetów można znaleźć wiele ciekawych rzeczy – często bardzo przydatnych. Podczas mojej wizyty główne miejsce zajmowały poszewki na poduszki, które przyciągały kupujących wzorami znanymi ze ścian rozmaitych stacji londyńskiego metra. Mnie urzekł zapowiadający zimę szalik z wzorem autobusowo-śnieżynkowym, którego nie mogłam nie kupić. Obecnie sklep oferuje znacznie więcej świątecznej odzieży. Świetną pamiątką z Londynu są pluszowe poduszki w kształcie wagonu metra czy doubledeckera. Pluszaki niestety sprawiają problem osobom przylatującym do Londynu opcją “budżetową” – pomijając ich cenę, poduszki nie zmieszczą się do plecaka, którego pojemność jest ograniczona i narzucona przez linię lotniczą. Może kiedyś… 😉 Zdjęcia pluszaków – Czy polecam wizytę w londyńskim Muzeum Transportu? Zdecydowanie! Samych pojazdów może faktycznie jest zbyt mało, ale bogate wystawy “poboczne” skutecznie niwelują niedosyt.
150 London Wall, London EC2Y 5HN, United Kingdom Wyjątkowo interesujące dla tych, którzy kochają historię i interesujące fakty o wszystkim! Wstęp do Muzeum Londynu jest zwolniony od opłat. Muzeum znajduje się w odległości pieszej od Katedry Św. Pawła oraz stacji metra Do dyspozycji oddane są czasowe, jak i stałe wystawy. Stałe podzielone są na ery historyczne: Londyn przed Londynem, rzymski Londyn, średniowieczny Londyn, woja, plaga i pożar, oraz inne okresy w historii Londynu aż do czasów obecnych. Aby dowiedzieć się więcej o muzeum, sprawdzić czasowe wystawy, należy odwiedzić stronę internetową Muzeum Londynu.
Wymagany czas to około 1 godzina. Perełki motoryzacji Muzeum Motoryzacji w Nieborowie to miejsce, które powstało z pasji do zabytków motoryzacji i jest prywatną placówką muzealną. Ekspozycja przeniesienie nas do czasów, które już minęły, a pozostały po nich przepiękne zabytki motoryzacji. Nie zabraknie tutaj samochodów i motocykli z polskich fabryk, takich jak Fiat 508, Podkowa, Sokół 1000 i Sokół 600, Polonez, Warszawa czy Syrenka. Obok polskich perełek motoryzacji znajdziemy również takie legendy, jak Mercedesy, Wołgi, Czajki, Fiaty, Mustang czy Humber i wiele innych modeli z zagranicy. Jednymi z ciekawszych modeli są te wyprodukowane na początku XX w., Peugeot z 1919 r. czy Ford, Renault i Ford z lat 30. XX w. To nie wszystko! Na zwiedzających czekają również samoloty MIG-21, Kruk i Iskra. Muzeum Motoryzacji w Nieborowie posiada także kolekcję dawnych maszyn rolniczych i ciągników. Wystawę świetnie uzupełniają eksponaty związane z minionymi epokami, np. plakaty, zabawki, gadżety reklamowe czy dawne sprzęty gospodarstwa domowego. Może ci się to przydać: noclegi Wieś Nieborów
muzeum motoryzacji w londynie